Migawki z zachodniego krańca Wrocławia i okolic. Fotoblog.
niedziela, 21 sierpnia 2016

Zakrzyce to wioska za Gałowem lub za Lutynią, zależy z której strony patrzeć, w której kończy się asfaltowa droga. Mijałam ją po drodze do Jarząbkowic, gdzie jechałam zobaczyć remontowany pałac. Postanowiłam sfotografować z pozoru niczym się nie wyróżniający stary dom, jeden z niewielu w całej wsi. Z rozmowy z krzątającą się na ogródku kobietą dowiedziałam się, że z kilku rodzin stanowiących wspólnotę zamieszkuje ten budynek już tylko jedna. Reszta jednak nie chce zgodzić się na sprzedaż domu. I tak dom stoi, tu zamurowane okno, tu puste mieszkanie, tu się wietrzy chociaż nikt nie mieszka. Los wielu jemu podobnych na Dolnym Śląsku. Na szczęście zapuściłam się na tyły oraz do środka. Dam Wam dobrą radę, jeśli też lubicie odwiedzać takie miejsca, zawsze zbadajcie jak najwięcej się da. Gdybym nie wślizgnęła się do środka, odjechałabym stamtąd uboższa w zdjęcia pięknych drewnianych schodów, jedynej już pozostałości po dawnym blasku.  

Na tyłach znajdują się też ciekawe i zniszczone drzwi:

Klatka schodowa, a w niej drewniane schody z ozdobnymi poręczami:

 

Kominek w holu na parterze:

sierpień 2013

Tagi: Zakrzyce
20:27, skrzatka_wariatka , okolice
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 sierpnia 2016

Pałac w Jarząbkowicach po raz pierwszy widziałam w 2013 r., kiedy to nosił ślady posiadania mieszkańców i był niejako dobrem wspólnym, co wpłynęło oczywiście na jego stan. A stan ten nie był niestety do pozazdroszczenia. W międzyczasie rodziny wysiedlono, zaś budynek sprzedano. Wybrałam się do tam na rowerze i jadąc polną drogą od strony wsi Zakrzyce, za Gałowem, już z daleka zobaczyłam wyremontowaną wieżę. Na szczęście nikogo w pobliżu nie zastałam i mogłam spokojnie udokumentować na zdjęciach co się obecnie w Jarząbkowicach dzieje. Remont przeszła już wysoka na 6 kondygnacji wieża, ma nową elewację, zaś całość posiada też nowe okna oraz dach. W trakcie odnawiania jest jedna z fasad, od strony stawu i wejścia bocznego. 

Klatka schodowa znajduje się podobno w tej wieżyczce:

Kwadratowa wieża po remoncie:

Nowy dach:

Elewacja od strony stawu w trakcie odnawiania:

 

Stare drzwi takie jak je zapamiętałam sprzed 3 lat:

Główne wejście do pałacu, niestety zamknięte a chętnie obejrzałabym go też w środku:

Przez zbitą szybkę udało mi się zrobić dwa zdjęcia ze środka, wielce obiecującego zresztą:

Okna:

Detal okienny:

Pałac jest dość eklektyczny, powstał ok. 1700 roku, ale swój obecny kształt zawdzięcza przebudowie, która nastąpiła pod koniec XIX wieku. We wsi znajdują się potężne stodoły z 1880 roku, dawniej działała cegielnia. Jak wiele innych tego typu miejsc ma w swoim CV działalność jako PGR.

Resztki bramy wjazdowej:

Daleki widok od strony Zakrzyc:

sierpień 2016

20:49, skrzatka_wariatka , okolice
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 sierpnia 2016

Za parkiem zamkowym, dalej gdzie Bystrzyca wije się coraz bardziej dziko w stronę Marszowic, znalazłam jej stare koryto. Chodziłam tam już dawno temu, zimą, z psem, wtedy udawało się stanąć na zamarzniętych wodach i leżących tam pniach. Latem to królestwo zieleni, która doskonale broni przejścia. Zajrzyjcie tam za pośrednictwem moich fotografii i przepięknego opisu takich miejsc autorstwa Olgi Tokarczuk. Jej spostrzeżenia dotyczą innej rzeki, Odry, do której wpada nasza Bystrzyca kilka km od Leśnicy, za Janówkiem. Mimo tej różnicy, ja tak właśnie postrzegam martwą odnogę Bystrzycy. Kiedy trafiłam na ten opis, przypomniały mi się inne, dotyczące Dolnego Śląska, Gór Sowich, poniemieckich wsi i pogranicza,. Podobnie widzę te miejsca. Czytając - mogę pomyśleć, że wiem o co autorce chodzi. Czas wrócić do książek Olgi Tokarczuk i być może wyrywkowo uda się opisać także nasze podwórko. Póki co zapraszam do dżungli niedaleko, tu.

Odra miała starszą siostrę. Takie siostry biorą się ze zmiany nurtu rzeki, kiedy menader oddziela się od głównego koryta. tak mi wyjaśnił ojciec. Był to dla mnie niewątpliwy dowód, że Odra jest żywą istotą. Czy nie zmieniała skóry jak wąż? Czy nie liniała jak zwierzę , zostawiając swoje stare, niepotrzebne zakręty na pastwę trzcin i wodorostów?  Czasami wędrowałam tu z ojcem po jakieś rośliny do jego akwariów, ale uciekaliśmy szybko, bo było to królestwo komarów. Ścieżki robiły się tutaj niewyraźne i stromo kręciły między zwalonymi pnaimi drzew, bluszcz obrastał drzewa i zwisał pionowo z gałęzi, jakbyśmy znaleźli się w prawdziwej dżungli. Skarlałe wały przepuszczały wodę - tworzyły się z tego małe jeziorka, płytkie stawy zielone od gęstych kożuchów rzęsy. Pachniało wilgocią i gniciem. Stara Odra nie przypominała już rzeki, zatrzymała się, zamyśliła. Porosły ją rośliny, a wieczorami parowała wyczerpana, unosząc w powietrze wszystkie swoje cierpko-wilgotne zapachy. Tak zrozumiałam wtedy starość - to ustanie w ruchu i spokojne, niewyobrażalne bogactwo. Klejnoty grzybieni i irysów wodnych, oczka lśniącch kałuż w oprawie sitowia, cudo ptasich jaj złożonych w filigranowych gniazdach. Była wejściem do innego świata, w gęstą i wilgotną baśń. Tu mogła zakwitnąć paproć, a białe grążele zamieniały się nocą w księżniczki. Marzyłam, żeby kiedykolwiek dotknąć tych tłustych kwiatów, które wyglądały z brzegu, jakby je wytopiono z białego wosku. Próbowałam stopą wytrzymałości wielkich pływajacych liści; uginały się niebezpiecznie - tak, że byłam gotowa przejść po nich na sam środek, żeby zerwać taki kwiat.

Nad brzegiem starej Odry widywałam zielone rzekotki siedzące na pływajacych liściach. Miały tak doskonały kształt, że wydawały mi się wyrzeźbione z zielonego kamienia. Rzekotki to były broszki, którymi starsza pani Odra przystrajała się popołudniami. Albo wazki - latająca biżuteria. Ruch zaskrońca w wodzie, równy, harmonijny. Doskonale okrągłe koła na powierzchni, gdy rzuciło się patyk. Plamy słońca, drżące, zmienne niczym odblask kolorowych szkiełek pierścionków. Cisza nabrzmiała od szelestów, pisków i zgrzytów, które dochodziły z traw, z koron drzew, zewsząd. Żółte próchno starych przewróconych konarów. Żuki z geometrycznymi rysunkami na pancerzach, które musiały na pewno coś znaczyć, ale nie wiedzieliśmy, co. *

* Olga Tokarczuk, Moment niedźwiedzia, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2012 

Przy wale w drodze na Marszowice:

lipiec 2016

Odnoga bliżej Marszowic, przy pastwiskach dla koni:

maj 2015

maj 2013

Tagi: Marszowice
17:36, skrzatka_wariatka , okolice
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 lipca 2016

Kompleks budynków przedwojennego szpitala na Praczach Odrzańskich przy ul. Stabłowickiej 147-149. 

W tym miejscu zazwyczaj moją największą uwagę przykuwają okna:

 

 

Inne ciekawe szczegóły:

Napisy po rosyjsku na murach, pozostałość po koszarach:

maj 2015

niedziela, 10 lipca 2016

Publikacje z cyklu Pocztówka z Leśnicy zastąpiły w tym sezonie Kronikarkę Leśnicką, w ramach której umieszczałam w Gazecie Leśnickiej swoje fotografie. Jak może niektórzy z Państwa pamiętają, przez jakiś czas byłam pozbawiona aparatu fotograficznego. Aby nie pozostawiać czytelników Gazety Leśnickiej rubryki związanej z ich osiedlem ukazywanym na fotografiach wspólnie z redaktorem naczelnym podjęliśmy nowy cykl czyli Pocztówkę z Leśnicy. Co dwa tygodnie począwszy od 18 września 2015 r. do 17 czerwca 2016 r. w GL (poza dwoma numerami) pojawiała się jedna z archiwalnych pocztówek z kolekcji Marcina Gawłowicza wraz z moim komentarzem. Mam nadzieję, że publikacje podobały się Państwu. Ja chciałabym w tym miejscu podziękować CK Zamek oraz redaktorowi GL za kolejny sezon współpracy. Mam nadzieję, że na jesień ruszymy z kolejnymi artykułami. Poniżej reprodukcje 18 tekstów. 

Gazeta Leśnicka nr 15/2015 z 18 września 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 16/2015 z 2 października 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 17/2015 z dnia 16 października 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 18/2015 z 30 października 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 19/2015 z 13 listopada 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 20/2015 z 27 listopada 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 21/2015 z dnia 11 grudnia 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 22/2015 z 23-24 grudnia 2015 r.

Gazeta Leśnicka nr 1/2016 z 15 stycznia 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 2/2016 z 29 stycznia 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 3/2016 z 12 lutego 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 4/2016 z 26 lutego 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 5/2016 z 11 marca 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 6/2016 z 25 marca 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 8/2016 z 15 kwietnia 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 9/2016 z 6 maja 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 11/2016 z 3 czerwca 2016 r.

Gazeta Leśnicka nr 12/2016 z 17 czerwca 2016 r.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 197